Upcykling I love it

Odnawianiem strych mebli zajmuję się od trzech lat. Pomysł ten zrodził się w chwili, kiedy z mężem zaczęliśmy urządzać nasze mieszkanie i mieliśmy ograniczony budżet na ten cel. Ponadto mam słabość do mebli “nagryzionych zębem czasu” i uwielbiam łączyć stare z nowym. Upcykling daje mi dużo satysfakcji, a wnętrze nabiera niepowtarzalnego charakteru. Na szczęście mój mąż podziela te pomysły i pomaga w ich realizacji.

Chciałabym się z Wami podzielić moją ostatnią metamorfozą apteczki z lat piędziesiąstych, która od lat znajduje się na działce w Głoskowie. Remont łazienki przyczynił się do jej odnowienia.

wedowhatwelike_casier2

Apteczkę pokrywałam specjalnym preparatem do usuwania starych farb.

wedowhatwelike_casier3

Jak się okazało, należało tą czynność powtórzyć kilkakrotnie, ponieważ apteczkę pokrywała gruba warstwa farby. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy odsłoniły się szyby!

wedowhatwelike_casier4

Czyszczenie szafki zajęło mi cały dzień. Przydatna była szlifierka, szapchelka i sporo entuzjazmu.

wedowhatwelike_casier5

Początkowo był plan, żeby szafkę pomalować na biało. Ale powstała przecierka przypadła mi do gustu, dlatego postanowiłam ją pokryć bezbarwnym lakierem.

wedowhatwelike_casier6

Efekt końcowy jest taki:

wedowhatwelike_casier

 

Opublikowany wBlog