Nasze skuteczne sposoby na zachęcenie dziecka do nauki języka angielskiego

Kiedy już przełamałam swoje opory i obiekcje, żeby czytać dzieciom w języku angielskiem, nadszedł czas na rozpoczęcie działania. Pełna entuzjazmu, inspiracji i chęci, zaczęłam czytać Zosi “The Ugly Duckling”, czyli taką książkę, którą bym jej przeczytała w języku polskim pod względem ilości tekstu…A tu psikus niespodzianka, Zosia w średnim nastroju mówi do mnie: “Nie czytaj mi Mamo”. Poczułam się tak, jakby całe powietrze ze mnie zeszło…A miało być tak kolorowo…Zaczęłam się zastanawiać, co poszło nie tak?! Nie ten dzień, zły nastrój, a może nieciekawa książka?! Analizując sytuację doszłam do wniosku, że Zosia, która już świetnie wszystko rozumie, nagle zmierzyła się z dużą ilością tekstu, którego nie rozumie. Dla porównania Staś nie protestował wcale, książkę w języku angielskim przyjął z entuzjazmem, bardzo go zainteresowały elementy sensoryczne i chętnie je eksplorował po swojemu, a ja czytałam mu jak maluchowi, który dopiero poznaje język. I przyszło oświecenie. No tak…Pomyślałam, że gdyby mi ktoś przeczytał teraz fajną książkę, ale bym jej zupełnie nie rozumiała, to moje zainteresowanie szybko by spadło…Po tym odkryciu przyszedł czas na wnioski. Muszę czytać jej tak, jak maluchowi, niemowlakowi używając palca, pokazując ilustracje. Jednym słowem zobrazować tekst, a najlepiej żeby tego tekstu było na początku mało, a sama książka zachęcała do aktywności. Tak, to była właściwa droga. Zrozumiałam, że ważne w tym przedsięwzięciu jest działanie małymi kroczkami…na efekty nie musiałam długo czekać.  A tak wtrącając, czytając dziecku od początku w obcym języku, powodujemy, że ten język nie będzie obcy tylko drugi. Dobór literatury będzie stopniowy i podobny do tego, jaki wybieracie w języku ojczystym, bez kroków wstecz…

Na początek proponuję książki z małą ilością tekstu i/lub dedykowane dla młodszych dzieci. Dobrze, jak będą miały wymowne ilustracje, które pomogą nam w obrazowaniu tekstu. Dzieci też uwielbiają, jak tekst się powtarza lub rymuje, wtedy łatwiej zapada w pamięć. I oczywiście dzieci chętniej sięgają po książkę, kiedy odpowiada ona na ich zainteresowania lub jest w niej ulubiony bohater. Często idąc tym tropem, wybieram książki dla dzieci. Nawet u maluchów, które jeszcze dobrze nie mówią, widać co lubią. Kiedy Zosia była mała lubiła zwierzątka z farmy, a krowa była jej ulubionym bohaterem i według tego klucza szukałam książek. Staś z kolei lubi pojazdy, koparka, traktor i ogólnie brum, brum jest w obiekcie jego zainteresowań. Natomiast nie ograniczamy się do głównych bohaterów, szukamy po prostu ciekawych książek, które ponad tematem zainteresują dzieci, czyli z elementami sensorycznymi, dźwiękiem, z otwieranymi okienkami, klapkami, dziurami itp.  Uwierzcie mi, dzieci to uwielbiają. A jak coś wzbudza ich zainteresowanie, to skupiają na tym uwagę. I jeszcze mega ważna informacja, nie trzymajcie się zawsze sztywno tekstu w książce i dokładajcie coś od siebie. Nie martwcie się, że nie przeczytacie całej książeczki od razu, stopniowo, na miarę czytelnika. Lepiej krócej niż wcale. Ponadto Drogi Rodzicu, książka nigdy nie przeczyta się sama, musicie dziecku w tym towarzyszyć. Bez Waszego udziału to nie ma sensu, chociaż parę minut dziennie, Wasz udział jest w tym procesie obowiązkowy. A tu przedstawiam nasze bestsellery.

Seria That’s Not My…

Little Peep-Through Book Are you there little…

Seria Peep Inside….

Seria Lift-the-flap

Fingertrail

Co jeszcze zwróci uwagę młodego czytelnika?! Książki z różnymi aktywnościami. Tu mamy szeroki wybór od książeczek ze ścieralnymi stronami, przez książeczki z naklejkami po “fingerprint”. Pokrótce Wam opowiem, jakie płyną z nich dodatkowe korzyści, oprócz oswajania dziecka z językiem angielskim.

Wipe-Clean, czyli suchościeralne strony. Zakres tematyczny tych książeczek jest bardzo szeroki, można za pomocą ich przepracować z dzieckiem ćwiczenia, w tym liczenie, poznawanie liter, umiejętność posługiwania się mazakiem “control pen”, czy aktywizowanie i usprawnianie małej motoryki. Zadania w tych książeczkach dopasowane są do wieku dziecka. Co więcej są wielokrotnego użytku, więc można ćwiczyć i ćwiczyć, a póżniej przekazać młodszemu rodzeństwu lub odsprzedać. Możliwe, że przy bardzo dużej eksploatacji trzeba będzie dokupić mazak i tyle. Jak dla mnie rozwiązanie, z których ekolodzy by się ucieszyli.

Sticker, czyli książeczki z naklejkami. To nie tylko naklejki do ponaklejania i odłożenia na półkę, ale w tych książeczkach jest tekst do przeczytania lub zadania do wykonania. Sam fakt, że dziecko samodzielnie kreuje ilustracje powoduje, że jest autorem tej książki. Dla mnie jako Rodzica w tych książkach oprócz przepięknych ilustracji (ale takie są właśnie książki Usborne) jest super jakość i dbałość o szczegóły. Jakie zrobiłam “wow”, kiedy zauważyłam, że szablon z naklejkami ma perforacje, czyli można te kartę w łatwy sposób “wyrwać”, co znacznie ułatwia pracę z naklejkami. A w naklejkach jesteśmy naprawdę specjalistami, bo mnóstwo tych książeczek przerobiliśmy. Zosia swojego czasu uwielbiała naklejki. A dzięki temu my Rodzice staliśmy się naklejkowymi specjalistami. Co więcej zakres tematyczny jest bardzo bogaty, książeczki dopasowane są do wieku dziecka i jest ich naprawdę dużo.

Fingerprint, to są książeczki, które bardzo chciałabym wypróbować, ale potrzebujemy jeszcze chwilę, żeby Zosia do nich dorosła. Jak nazwa książeczki wskazuje, zabawa polega na tym, że za pomocą odcisków palców, tworzymy tematyczne rysunki. Do książeczki dołączone są tusze w różnych kolorach. Ważne, aby zadania z książeczki robić według załączonych wskazówek, czyli to nie tylko stempelkowanie różnymi kolorami, ale odtwarzanie sekwencji kolorów. Oprócz zabawy, to przede wszystkim benefit grafomotoryczny. Myślę, że odbiorcami tych książeczek są dzieci mniej więcej od 6-7 roku życia, ale jak wiecie, to też zależy od dziecka.

Little First Colouring, czyli kolorowanki, podobnie jak w przypadku książeczek z naklejkami, dziecko ma wkład w tworzenie książeczki, a ponadto ćwiczy język angielski ponieważ przy każdym obrazku znajduje się krótki opis np. A motorbike is nosy.

Look and Find Puzzles, czyli książeczki z zadaniami trenującymi spostrzegawczość. Dużym plusem tej serii są zabawne ilustracje zachęcające i motywuje dziecko do zabawy i poszukiwań. Na dole każdej strony znajduje się zadanie “Can you find…z rysunkiem rzeczy lub postaci, którą szukamy np. 3 more spiders. Czyli też trochę taki słownik obrazkowy, dzięki czemu dziecku łatwiej jest zapamiętać nowo poznane słowa. Oprócz tego dziecko doskonali umiejętności liczenia, poznawania kolorów itp. Ponadto na podstawie ilustracji możecie tworzyć z dzieckiem swoje opowieści. Zosia bardzo polubiła tę książeczkę.

Snap Cards oraz Matching Games, czyli gry i zabawy.

O możliwościach Snap Cards przeczytacie pod tym linkiem: 18 propozycji gry, zabawy i wykorzystania Snap Cards.

Z kolei Matching Games to zabawne i proste gry dla dzieci idealne do rozwijania umiejętności rozpoznawania, zapamiętywania i komunikacji. Zestaw zawiera 36 kart obrazkowych, 4 plansze do gry w bingo oraz książkę z instrukcją i ciekawymi faktami.

Listen and Learn First English Words i Listen and Learn Get Ready for School dwa genialne słownik z przekładanymi kartami, po naciśnięciu obrazka lektor czyta słówko, czyli dziecko oswaja się również z prawidłową wymową. Ponadto to świetna książka, którą można wykorzystać podczas podróży, żeby zająć dziecko. Dodatkowo można zaproponować dziecku zabawę polegająca na tym, że wyglądamy przez okno i kto pierwszy zauważy jakiś przedmiot występujący w słowniku, musi podać jego nazwę w języku angielskim.

Im więcej kontaktu i obcowania z językiem angielskim, tym bardziej staje się on przystępny i nie taki “obcy”. Mam nadzieje, że chociaż trochę odczarowałam Wam książeczki anglojęzyczne i pokazałam różne możliwości ich wykorzystania. Już wkrótce opowiem Wam, jakie korzyści mają Rodzice z czytania anglojęzycznych książek, jak się przygotować do czytania oraz co wspomaga Rodzica, czyli audiobooki.

Opublikowany wBlog