Mój mały poradnik, jak wybrać wózek dla dziecka

Wybór wózka to jeden z bardziej emocjonujących momentów w przygotowywaniu wyprawki dla maluszka. Chyba każda przyszła mama (i tata) wyobraża sobie spacery z dzieckiem. Kiedy nadchodzi czas zakupu sprawa trochę się komplikuje. Wybór jest niesamowity, ale jak się w tym odnaleźć i wyszukać coś idealnego dla siebie?

Rada numer 1

Nie rób zakupów pod wpływem chwilowego impulsu, to nie może się dobrze skończyć, chyba, że masz super szczęście. Wyobrażenie o wózku, a konfrontacja z rzeczywistością, to dwie różne sprawy, uwierz mi….

Pamiętam, kiedy przyszedł czas zakupu wózka, znajoma poleciła nam używany wózek swojej koleżanki. Przyjęłam tą propozycję z dużym entuzjazmem. Wózek był dobrej firmy, wyglądał bardzo dobrze i wpadł mi w oko. Praktycznie od razy chciałam go mieć. Dobrze, że mój mąż podszedł do tego zakupu racjonalnie, dlaczego?

Wózek był owszem ładny, w dobrym stanie, ale jak dla nas za duży. Masywny stelaż i obszerna gondola, nie zmieściłaby się do naszego małego bagażnika, a planowaliśmy przemieszczanie się z dzieckiem. Dlatego zaczęliśmy szukać modelu, który będzie ładny, ale też funkcjonalny.

Rada numer 2

Zastanów się, gdzie będziecie głownie spacerować wózkiem. Będzie to miasto, czy wieś? Jaka jest nawierzchnia? Od tego zależy m.in. wybór kół. Koła pompowane, pomimo, że są cięższe, lepiej amortyzują nierówności na drodze. Zwróć uwagę na amortyzatory, żeby dziecko na wybojach nie „latało” w wózku.

Bardzo ważne są dla mnie skrętne koła, co ułatwia prowadzenie wózka, zarówno na ulicy, jak i w sklepie. Nie wyobrażam sobie ciągłego podbijania wózka przy każdym skręcie. Jestem wielką fanką vintage, ale nigdy, przenigdy, nie zdecydowałabym się na wózek z tamtych lat. Chyba, że do zdjęcia. 😉 Można do wszystkiego się przyzwyczaić, ale po co sobie utrudniać?

Rada numer 3

Rozmiar wózka. Oceńcie swoją budowę, czy jesteście wysocy, czy raczej niscy. Masywny wózek przy drobnej osobie, nie będzie wygodny. Podobnie mały, niski – przy wysokiej, potężnej. Ponadto na podstawie waszej budowy można wywnioskować, czy będziecie mieć duże, czy raczej małe dziecko. Chłopcy też zazwyczaj są więksi. Oczywiście nie zawsze to się sprawdzi, ale będzie to jakiś punkt odniesienia. Jeżeli kupicie gondolę za małą, posłuży na krótko. Z kolei zbyt duża może być uciążliwa w transporcie. My wybraliśmy gondolę, która składa się na płasko, to ułatwiło jej przewożenie. Jeżeli planujecie podróże samochodem, sprawdźcie też czy wózek zmieści się do bagażnika, czy jest lekki i łatwo się składa (my tak właśnie zrobiliśmy, poszliśmy z wózkiem do samochodu i sprawdziliśmy, czy się mieści). To wszystko ma wpływ na wasz komfort. Zapewniam Was, że wycieczki z dzieckiem generują bardzo duży bagaż.

Rada numer 4

Kosz na zakupy. Dla jednych ważny, dla drugich mniej. Przydaje się jednak podczas zakupów. Z naszego kosza jesteśmy średnio zadowoleni, mógłby być większy, ale problem został rozwiązany za pomocą specjalnych haczyków, mocowanych na rączce. W ten sposób przewożę rzeczy w torbie, jak jest taka potrzeba.

Rada numer 5

Wózek 3 w 1, 2 w 1. My wybraliśmy wózek 2w 1. Nie zdecydowałabym się na pseudo fotelik samochodowy dołączony do wózka. Chyba, że spełniłby wszystkie wymagania. Pamiętajmy, że fotelik do samochodu, to nie atrapa, która ma nas ustrzec przed mandatem, a rzecz decydująca o bezpieczeństwie dziecka podczas jazdy. W kwestii spacerówki ważne, żeby się rozkładała na płasko i miała obszerny, powiększony daszek, regulowany podnóżek, pasy i barierkę. U nas sprawdza się też przekładane siedzisko. Kiedy córka była młodsza, jeździła przodem w naszą stronę, a teraz głównie tyłem, bo jest ciekawa, co się dzieje dookoła.

Dla osób, które bardzo dużo podróżują, często muszą składać i rozkładać wózek pomocna będzie lekka, kompaktowa spacerówka.

Rada numer 6

Nowy czy używany. Nowy wózek ma ten plus, że jest na gwarancji. Uważam, że używany też może spełniać dobrze swoją rolę, ale tutaj należy być bardziej uważnym i dobrze sprawdzić swój zakup. Raczej odradziłabym zakup używanego wózka, przez Internet po obejrzeniu kilku zdjęć. I tutaj kolejna uwaga! Radzę, żeby ZAWSZE sprawdzić  wózek na „żywo” przed zakupem. Opis opisem, ale to co widzimy w realu może okazać się całkiem sprzeczne z naszymi oczekiwaniami. My właśnie mieliśmy takie doświadczenie. Upatrzyliśmy sobie wózek, który z opisu spełniał wszystkie nasze wymagania, opinie miał głównie pozytywne, ale pojechaliśmy go obejrzeć i …stwierdziliśmy, że w ogóle nam się nie podoba. Wybór padł na inny. Ważne też, żeby sprawdzić, jak się go prowadzi i podbija (chociaż bez obciążenia inaczej to wygląda niż z dzieckiem w środku).

Rada numer 7

Kolor. To raczej powinna być kwestia gustu, ale…na bardzo jasnych wózkach będzie widać kurz i trudniej będzie go utrzymać w czystości. Jeżeli kupicie typowo dziewczęcy wózek, a w przyszłości planujecie powiększenie rodziny, to różowy wózek dla chłopczyka będzie średnim rozwiązaniem. Szybciej obroni się chłopięca kolorystyka dla dziewczynki. Z kolei bardzo wzorzysty wózek może się „gryź” z kocykami, poduszkami w środku, a fajnie jak do siebie pasują. Ponadto spokojną kolorystykę można „rozweselić” wkładkami do wózka, których wybór jest niesamowity.

Rada numer 8

Cena. I tutaj za dużo się nie wypowiem. Najczęściej za ceną powinna też iść jakość i dodatkowe udogodnienia, czy zawsze tak jest? Na pewno trzeba wcześniej rozejrzeć się na rynku wózków, poczytać i SPRAWDZIĆ OPINIE.

My „jeździmy” wózkiem niemieckiej firmy HAUCK, model: KING DUO SET, który posiada aluminiowy stelaż z pompowanymi kołami (wszystkie koła są amortyzowane). Stelaż waży niecałe 10 kg, a siedzisko 4 kg, prowadzi się lekko. W naszej okolicy mało widzę wózków tej firmy i zastanawiam się dlaczego?! My jesteśmy z niego zadowoleni, ma drobne minusy, o których wspomniałam, ale nie są to na tyle ważne rzeczy, żeby utrudniały nam użytkowanie.

Opublikowany wBlog, W podróży