Czy potrzebny jest nam podwójny wózek?

Organizowanie wyprawki dla nowo narodzonego dziecka, to zawsze wyzwanie.

Przy drugim dziecku wygląda to trochę inaczej, bo siłą rzeczy ma się jakieś doświadczenie i orientacje w tej sprawie. Nie zmienia to faktu, że pojawiają się nowe dylematy. Jeden z nich był związany z zakupem nowego podwójnego wózka. Tutaj staraliśmy się zasięgnąć opinii znajomych, którzy mają dzieci w podobnym wieku. Oczywiście zdania były podzielone. Zaznaczę, że różnica wieku między Zosią, a jej bratem będzie wynosiła około 26 miesięcy, dlatego często doradzono nam dostawkę. Natomiast analizując poszczególne fakty, obawialiśmy się, że to rozwiązanie może się nie sprawdzić. Ale też zdajemy sobie sprawę, że nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi i wszystko zależy od dziecka (starszaka) i potrzeb rodziny. Dlatego warto przed podjęciem decyzji przeanalizować parę kwestii, jak na przykład, czy dziecko jest w miarę posłuszne na pieszych spacerach i reaguje na nasze polecenia? Czy chodzi do żłobka bądź przedszkola? Kiedy planujecie spacery i jak daleko oraz czy macie kogoś do pomocy? Czy w ciągu dnia robicie zakupy z maluchami?

Z jednej strony wydaje się, że dwulatek już chodzi i może przemierzać większe odległości na pieszo, a w razie zmęczenia stanąć na dostawce do wózka. U nas to rozwiązanie by się nie sprawdziło, ponieważ Zosia lubi “uciekać” i iść swoją wytyczoną drogą. Dlatego podczas spaceru trzeba nieźle na nią uważać. Prowadząc wózek z jednym dzieckiem i goniąc uciekającego dwulatka sprawa zaczyna się komplikować, zwłaszcza przy ruchliwej ulicy. Nasuwa się kolejne pytanie, czy nie można inaczej zorganizować spacerów?! Otóż tak by było gdyby Zosia chodziła do żłobka lub przedszkola, wtedy przez pól dnia pod opieką zostaje jedno dziecko. U nas póki co Zosia zostaje w domu i wiedząc jak wygląda nasz obecny dzień, łatwiej mi będzie opanować tę dwójkę w jednym wózku. Ponad te argumenty, Zosia też dosyć często przysypia w wózku, dlatego mocno odczuwałaby jego brak. Nie wspomnę też o tym, że może być po prostu zazdrosna, że nagle jej wózek zajął inny użytkownik.

Jednym słowem zaczęliśmy się rozglądać za podwójnym wózkiem. Tutaj też przeanalizowaliśmy rynek dostępnych wózków. Na co zwróciliśmy uwagę? Generalnie funkcjonalność. Czyli wózek powinien się łatwo składać, a po złożeniu zajmować jak najmniej miejsca, dotyczy to również gondoli. Ale też szukaliśmy modelu, który będzie można dostosować do jednego dziecka. Ta opcja będzie szczególnie przydatna na krótsze spacery lub z obstawą, a dodatkowo kiedy Zosia podrośnie, a brat będzie jeszcze korzystał z wózka. Wśród oglądanych wózków naszą uwagę zwrócił Baby jogger City Select Lux. W tym modelu można zrobić 20 różnych konfiguracji, czyli można zamontować gondole i siedzisko, samą gondolę i samo siedzisko oraz dwa siedziska i dwie gondole, są też opcje z wpinanym fotelikiem samochodowym. Jednym słowem można wózek dostosować do swoich potrzeb. Póki co testujemy jazdę z jednym siedziskiem i czekamy na wpięcie gondoli. Po takich testach zamieścimy naszą opinię na stronie polecamydladzieci.pl.

Szukając wózka trafiliśmy na bardzo fajny sklep i godną polecenia obsługę “Bliźniacze szczęście” w Raszynie. 

Utwierdziłam się w przekonaniu, że najlepiej doradzają doświadczeni rodzice, którzy potrafią wiele podpowiedzieć.

 

Opublikowany wBlog