Balkon wygodny dla dziecka

Balkon w naszym mieszkaniu pełni bardzo ważną funkcję. Od kwietnia do października jest naszym trzecim pokojem, gdzie bardzo lubimy spędzać czas. Co roku staram się o to, aby odpowiednio zadbać o tę przestrzeń i nie wyobrażam sobie, żeby była zagracona, czy stanowiła swojego rodzaju składzik rzeczy różnych. 

Kiedy nie było Zosi na świecie, trochę inaczej z tego balkonu korzystaliśmy. Stał na nim stolik i dwa krzesła, które przemalowaliśmy na turkusowo. Ponadto posadziłam na nim bardzo dużo roślin m.in. białe pelargonie, niebieskie lobelie, begonie, wilec ziemniaczany oraz zioła: oregano, miętę, bazylię i pomidorki koktajlowe. Przy ścianie znajdowało się pnącze Dr Szymanowski, czyli mini kiwi, a w pozostałych donicach kwitły “Milion Bells” Wieczorem po pracy siadaliśmy i delektowaliśmy się tym widokiem, spożywając również posiłki. Wtedy nasz balkon wyglądał tak:

14012956_268239800224702_1440433270_o

14012575_268239966891352_1481433309_o

14074616_269369706778378_1491392665_o

14012464_269369763445039_856640445_o

W ubiegłym roku, kiedy zaczęliśmy wychodzić z Zosią na balkon zauważyłam, że praktycznie nie korzystamy ze stolika i krzeseł, a wręcz trochę zagracają nam tę przestrzeń i w tym wydaniu przebywanie na balkonie staje się mało wygodne. Dlatego w tym roku podjęłam działanie, żeby dostosować to miejsce do aktualnym potrzeb. Stąd ta kompletna zmiana. Stolik i krzesła zostały sprzedane, zdecydowałam się na mniejszą ilość roślin, zwracam też uwagę na to, żeby rośliny, które są w zasięgu dziecka nie były trujące. W tym roku wybrałam różnokolorowe pelargonie, kocimiętkę i bratki. W międzyczasie pewnie jeszcze się coś pojawi. Poza tym przy mniejszej ilość roślin mamy więcej miejsca. 

Powiesiliśmy krzesło brazylijskie, na którym wygodniej się wypoczywa, zwłaszcza będąc w ciąży, a córka ma huśtawkę. Świetnie się sprawdza składany materac, może on pełnić funkcję siedziska, a po rozłożeniu wygodnie się na nim leży. Dzięki tym rozwiązaniom jest nam wygodnie, a Zosia ma miejsce na zabawę. 

Ciekawym rozwiązaniem jest podłoga z Ikei. Dzięki niej córka nie siedzi bezpośrednio na płytkach, a balkon zyskała nowy charakter. Obecnie funkcję niewielkiego stolika pełni skrzynia do przechowywania. Zdecydowaliśmy się też na założenie jasnych zasłon, które ograniczają nagrzewanie balkonu i okna w bardzo upalne dni. 

Dużym plusem jest usytuowanie bloku, dzięki temu z balkonu mamy widok na łąkę i drzewa. Sielski klimat zapewnia duży komfort mieszkania, z dala od miejskiego zgiełku. Doceniam takie miejsca, bo jest ich już mało. Ponadto w sezonie letnim zieleń dosłownie wchodzi nam do mieszkania. Z takim krajobrazem regeneracja po ciężkim dniu przebiega szybciej, a powrót z urlopu nie wprowadza w stan depresji. To wszystko plusy balkonu. Przy niewielkim nakładzie funduszy i odrobinie kreatywności możecie stworzyć takie miejsce u siebie w domu lub mieszkaniu.

Nasz obecny balkon wygląda tak:

Kosztorys metamorfozy:

Zasłony Leroy Merlin: 140 zł

Karnisz Sun Ekspert: 100 zł

Krzesło brazylijskie: 130 zł

Podłoga Runnen Ikea: 120 zł

Kwiaty: 130 zł

Wiklinowa osłonka: 50 zł

Pojemnik z pokrywą Ikea: 39,99 zł

Dywanik Jysk: 10 zł

Materac składany z Allegro: 100 zł

 

Opublikowany wBlog